krok po kroku …

Eksperci z London School of Economics and Political Sciences przeprowadzili badania, z których wynika, że półgodzinny rześki i energiczny spacer  jest w kwestii kontroli wagi narzędziem efektywniejszym niż bieganie, pływanie lub ćwiczenia na siłowni. ( Nie jestem pewna czy akurat brytyjscy eksperci są wiarygodni 🙂 wnioski wyciągam na podstawie wizualnych aspektów mieszkańców  wyspy ). Czy te pół godziny faktycznie wystarczy ? Ciekawe ile kroków musimy przejść by faktycznie miały one korzystny wpływ na nasze zdrowie. Źródła podają że człowiek który dziennie pokona 10 tys. kroków będzie zdrowszy, aktywniejszy, aż nasuwa się pytanie czy do tych 10 tys. kroków wliczamy te przechodzone po supermarketach, po butikach ? Idźmy dalej, a czy przypadkiem te 10tys. kroków to nie przypadkowa cyfra, która została przyjęta jako założenie?  Skąd taki osąd ? Otóż początki mitu 10 tys. kroków pochodzą z Japonii. Pod koniec lat 60. ubiegłego wieku pewna Japońska firma stworzyła jeden z pierwszych krokomierzy i zaczęła sprzedawać go pod handlową nazwą „man-po-kei” która w ich języku oznacza licznik 10 tys. kroków. Z marketingowego punktu widzenia był to strzał w dziesiątkę.  10 tys. kroków uznano za  lekarstwo na wszelkie nasze ćwiczeniowe bolączki, sami siebie okłamujemy .Według dr Dale Esliger kinezjolog z Loughborough University, koncepcja wspomnianych 10 tys. kroków jako swojego rodzaju „złoty cel” pojawiła się wiele lat temu i nigdy nie została poparta żadnymi dowodami. Tak się po prostu przyjęło, bo zawierała ona dobry i jakże prosty przekaz. W rzeczywistości jednak niemal na pewno jest to ilość niewystarczająca. Nawet w latach 70. ubiegłego wieku, gdy koncepcja ta po raz pierwszy zadomowiła się na dobre wskazywano, że owa wartość 10 tys. kroków winna stanowić dodatek do już aktywnie spędzanego życia. Ilu z Was została zawiedziona tą informacją ? Lub inaczej zadam pytanie ile osób codziennie pokonuje 10 tys. kroków i jest zadowolonychDSC_2957 z swojej sylwetki, ma piękne zgrabne , umięśnione ciało ? Na te pytania odpowiedzcie sobie sami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *